05.12.2008 :: 16:58 | Link | Wypowiedziały się już (7)osoby
Zaległości

Teraz na szybko, może wieczorem na spokojnie będzie więcej.

Od pewnego czasu Gabrysia mówi do nas per: "mamo", "tato".
Ze śmieszniejszych sytuacji, musimy napisać wam o kilku sprawach:

- ostatnio Gabrysia była z mamą na pobraniu krwi, była bardzo, bardzo dzielna, nic nie płakała, oczywiście wszyscy byliśmy z Niej dumni. Następnego dnia rano, gdy się tylko obudziła zapytała mnie: "Tata jest już jutro?", nie wiedziałem jak odpowiedzieć na takie pytanie, ale powiedziałem, że tak, ale chciałem się dowiedzieć czemu się pyta. Gabrysia rezolutnie na to "Bo mama powiedziała, że do jutra się zagoi".

- Kiedy we wtorek wróciłem do domu Gabrysia od progu przywitała mnie słowami, "Tato tato, zjadłam owcę" szczerze powiem, że zbaraniałem i nie wiedziałem co się dzieje. Wszystko na szczęście szybko się wyjaśniło. Gabrysia dostała od cioci Ani i wujka Arka kalendarz Adwentowy i pod wtorkowym okienkiem była czekoladowa owca.

- co do wujka, Arek jest po prostu uwielbiany przez Małą, kiedy wujek przekracza próg domu Gabrysia biegnie i z uśmiechem na twarzy woła "Wujek wróciłeś, czekałam na Ciebie, cieszę się". Potem następuje chwila przerwy i "Wujek baw się ze mną" i Arek poziomuje swoją pozycję i na podłodze bawi się z Gabrysią godzinami... teatr, supermarket, wulkanizacja opon :D Tysiące zabaw i jeden najważniejszy w danej chwili wujek.

- analogicznie wygląda sprawa kiedy idziemy do moich rodziców, wujek Witek w pokoju ma hantle, Gabrysia próbuje je podnosić i każe różnym osobom ćwiczyć. Poza tym wujek ma żetony do pokera, a jak wiadomo z takich żetonów robi się świetne... zupy. Gabrysia wysypuje żetony na łóżko i miesza łyżką, i tak bez końca.

Wieczorem opiszemy wam Gabrysi wyprawy do teatru.

Tata

07.12.2008 :: 23:01 | Link | Wypowiedziały się już (5)osoby
Zapowiedź sesji kąpielowej

Photobucket

20.12.2008 :: 14:11 | Link | Wypowiedziały się już (7)osoby
Urodzinowy teaser

Photobucket

23.12.2008 :: 21:31 | Link | Wypowiedziały się już (2)osoby
Przygotowania do Wigilii, karpiki, kupno choinki... to nas ominęło :)
Dzisiaj udało nam się po kilku dniach gonitwy przedświątecznej przytargać z piwnicy choinkę. W tym roku pierwszy raz ubieraliśmy ją w 3kę. Poprzednie razy nasza córeczka budziła się rano i widziała drzewko ubrane. Teraz stwierdziliśmy, że jest już wystarczająco duża. Zabawy było sporo, chciała koniecznie wszystko zawieszać z tyłu choinki. Gwiazdę na górze też zakładała, udawała że wskoczy na górę i zatknie na czubku gwiazdę.







Życzymy wam wesołych i spokojnych Świąt, zdrowia, radości i szczęścia. Spędzajcie je rodzinnie i zapomnijcie na te kilka dni o wszystkich złych rzeczach.

UŚMIECHAJCIE SIĘ :)

PS.A my jutro atakujemy TRZY Wigilie.


31.12.2008 :: 11:00 | Link | Wypowiedziały się już (2)osoby
NADRABIAMY

URODZINY

Obiecane urodziny. Dla Gabrysi bardzo ważny dzień, wyczekiwanie na jej wymarzone prezenty, tort i śpiewy.
Kiedy już wszyscy dojechali zaczęło się rozpakowywanie prezentów. Gabrysia za każdym razem, kiedy coś odpakowała mówiła - marzyłam o tym, troszkę o tym marzyłam itd. I tak po kolej dostała: straż pożarna - super, drewniane klocki z literkami - super, łóżeczko dla lalki - super, figurki panny młodej i pana młodego - super, posterunek policji - super. Potem najśmieszniejszy moment całej imprezki, Gabrysia dostała od dziadków łyżwy, w końcu babcia trenowała łyżwiarstwo. Rozpakowała papier i... "nie marzyłam o tym". Wszyscy w śmiech, a babcia ze zdumieniem na twarzy była lekko zakłopotana, potem oczywiście śmiała się z tego ze wszystkimi. Dziadek tylko skomentował, że chciałby teraz zobaczyć jak babcia będzie jeździć w tych małych łyżwach po lodzie. Potem jeszcze książka od nas - trochę marzyłam i po urodzinach. No prawie, ja jak to już co roku bywa nie utrzymałem korka od szampana i kawałek podłogi był zalany szampanem. Przed wyjściem jeszcze babcia dopytywała się czy jednak łyżwy mogą być. Mała spokojnie powiedziała "Spoko babcia, przymierzymy" i tak też się stało, ale dopiero dnia następnego.

WIGILIE

Start godzina 16, Wigilia u babci Gieni. Wszyscy jedli kolację, a Gabrysia nie mogła doczekać się Mikołaja, ciocia Ola dała jej zegarek i powiedziała, "jak duża wskazówka będzie na 2 to Mikołaj przyjdzie". Gabrysia wpatrywała się we wskazówki z wielką uwagą. Kiedy czas minął pobiegły razem pod drzwi, okazało się, że Mikołaj wszedł przez okno i zostawił pod choinką prezenty dla wszystkich, dla małej wspaniałe pisaki brokatowe, filmy o wynalazcach oraz sklep z klocków duplo. Z ciekawostek warto wspomnieć, że kiedy w paczkach dla innych znajdowała czekolady i kasę. To z czekolady była zachwycona, natomiast pieniądze nie robiły na niej wrażenia.



Potem (18:00) przerzutka do drugich pradziadków, tam Gabrysia wypatrywała gościa przez okno, ale niestety zagapiła się i kiedy odwróciła się ten zamykał już drzwi, całe szczęście zostawił prezent, wspaniałą tablicę do pisania i malowania. Znowu życzenia i całowanie, Gabrysia objadała się opłatkiem.



Po kolacji (20:00) zebraliśmy się i pojechaliśmy do cioci. Po drodze Gabrysia ze znudzeniem stwierdziła "ale się nacałowałam", śmieszna jest. Kiedy już dotarliśmy do stołu okazało się, że Mikołaj nas wyprzedził. Zostawił pod choinką mnóstwo prezentów. Dla Gabrysi wspaniałe książki, oraz jej wymarzoną kasę sklepową. Późny powrót do domu i sen...





... a następnego dnia.

1 DZIEŃ ŚWIĄT

Rano pod choinką kolejne prezenty, puzzle i książka. A potem wyprawa do dziadków, śniadanie, od którego Gabrysia odciągała wszystkich, żeby jak najszybciej otworzyć kolejne paczki. Karetka pogotowia, duży miś i domek z mebelkami stanowiły główne atrakcje dnia.

2 DZIEŃ ŚWIĄT

Tym razem byliśmy wcześniej od Mikołaja, przyjechaliśmy na śniadanie do drugich dziadków koło 10, szybki posiłek, a kiedy skończyliśmy herbatkę zadzwonił do drzwi, miał wielki worek z prezentami, Mała był zachwycona, rozdawała prezenty wszystkim zgromadzonym. Sama dostała klocki, piaskolinę, puzzle, stempelki oraz wymarzonego kucyka do badania, który cały czas mówi, np.po potarciu noska "dziękuję, że wytarłaś mi nosek". Najśmieszniejsze jest to, że czasem to włącza się samoistnie, a wtedy Gabrysia z niesmakiem mówi "Nie wytarłam" i strasznie się dziwi.





Weekend znowu bieganie po dziadkach, a wczoraj...

Gabrysia pojechała z babcią i mamą na łyżwy. Mama wszystko opisze, z tego co wiem Nasza córeczka była zachwycona.

TATA

statystyka

Załóż bloga

Archiwum

2021
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik

Kategorie

Dom(0)

Aleksander i Róża
Kuzyneczka Ala

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl